"Take head on. And life will never be the same again!"

19:48:00

Wiem, że niektórzy potrafią, lubią i czerpią dużo radości z biegania w największym upale. Ja niestety [póki co !] do tych szczęściarzy nie należę. Jednak muszę zmienić swoje podejście, wiem to, zwłaszcza że ostatnimi czasy chodzą [czy tam też i biegają, niech robią co chcą!] mi po głowie pomysły o maratonie lub chociaż samo bieganie po górach by mnie ucieszyło - dla samych widoków jest o co walczyć! No ale do tego trzeba mieć dobrą kondycję etc. Chęci też są ważne, a te u mnie są naprawdę duuuuże! :)

A co do optymalnych warunków do biegania to dla mnie musi być chłodno, żeby nie powiedzieć zimno! Z radością przypominam sobie lutowo-marcowe biegi.. ale już niedługo! :)
Teraz pozostaje mi czekać do (pół)nocy, kiedy to temperatura chociaż nieznacznie spadnie i będzie można pobiegać!

Alee pochwalę się - oto mój dzisiejszy trening. W pełnym słońcu szłam z tym kartonem ponad 4km, udało się - dotarłam cała i zdrowa do domu, nie wspominając oczywiście jak przy tym marudziłam :)


You Might Also Like

0 komentarze