Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2014

"it's the character that defines the success"

Czas uzupełnić moje biegowe zmagania :D co prawda trochę się obijam, wiem o tym.. ale w domu nadal nie próżnuję, jakikolwiek trening musi być! ;P




Trening 21.11, jak widać nie jest źle, nic nie boli, powoli pracuję nad formą, tempo 5:35 - nie ma co narzekać, tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! A będzie coraz lepiej :D





Trening 24.11. A tutaj to mi się bardzo podobało :D zwłaszcza, że miałam niezłą motywację. Jakiś chłopak patrząc na mnie z niedowierzaniem spytał: "Ty chcesz biec w tempie 5:30?!" . A ja mu na to, że owszem, że to żaden problem. No i tak sobie biegliśmy - on z tyłu gdzieś tam. ON Z TYŁU, NIE JA! Zresztą nawet jeśli by mnie coś bolało i tak bym biegła i tak bym się nie zatrzymała - nie mogłam, przecież zadeklarowałam jasno i wyraźnie, że tempo 5:30 to dla mnie nic takiego! (a mogłam się w język ugryźć :D ) Na szczęście biegło mi się bardzo dobrze - widać efekty moich treningów wzmacniających - aż chce się ćwiczyć jak widać efekty. Pomijając deszcz, który zamienił się …

Would you like someone help?

Dzisiaj troszkę tak mniej sportowo. Chociaaaż nie, nadal sportowo - rękę ćwiczyć można! A to od pisania, od zgniatania kartki - bo przecież znów coś nie wyszło, zdanie brzmi nie tak jak powinno =  i jeszcze celność się poprawi od rzucania tejże kartki do kosza. A później jeszcze wyprawa na pocztę - tam dodatkowo można nauczyć się cierpliwości. Achh, widzicie ile pozytywów? :D





Także, jeśli chcecie pomóc, dysponujecie odrobiną wolnego czasu, to napiszcie kilka ciepłych słów do któregoś z mieszkańców Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie, żadnych drobiazgów dołączać nie trzeba, choć jak wiadomo radość byłaby dla adresata większa, ale najważniejsze są słowa. Wierzcie mi, na pewno się ucieszą. Dla nas to tylko chwila na napisanie czegokolwiek, Oni wspominać będą o tym dość długo :) 


Wszelkie informacje dostępne są na stronie:  http://jestrobotka.blogspot.com/2014/11/suchajcie_13.html#comment-form





Pomagajmy! Ja już się biorę za pisanie, a Ty?


"one chance in life.."

BIEGACZ TO TWARDA BESTIA ! ;)






Wczoraj nie spotkałam na swojej drodze ani jednego biegacza - sezon zimowy chyba rozpoczęty..




Ojj, byłoo baardzo skromnie, niestety.. jeszcze ostatni km musiałam latać wokół mieszkania, bo źle wymierzyłam trasę, a chciałam zrobić te minimum 5km.. ;D



mam nadzieję, że przekonam się do zimna (wiem, będzie jeszcze gorzej) i w końcu zacznę znów regularnie biegać! W końcu trzeba korzystać z każdej szansy na biegowe wyjście. Poza tym jakoś odstresować się też trzeba :) coraz częściej zaczynam myśleć czy nie zacząć przygody z siłownią, a dokładniej z bieżnią. Trochę obawiam się, że biegając zimą skończę w łóżku na dłuższy czas.. ;/

A póki co - dziś kolejny bieg wieczorny przede mną! :)




Chwalę się: niebawem kolejne zawody, w których biorę udział ! - nooo przyznaję, spodobało mi się! :)

"when I run I feel invincible. I feel free"

Od ostatniego biegowego treningu minęło już trochę czasu, a wszystko przez to, że zimno na dworze skutecznie mnie odstrasza, do czasu! Trzeba się wziąć za siebie. Nie próżnuję jednak, ciągłe ćwiczenia wzmacniające zaowocują spektakularnym efektem na kolejnym bieganiu, mam nadzieję. A kolejne bieganie już w poniedziałek (no chyba że jednak wygospodaruję trochę czasu dzisiaj - kuuuuszące bardzo!) ;)

Z dietą też już jest dobrze, chociaż nie wiem, czy przy aktywności fizycznej ok. 1000 kcal to dobry pomysł. Najwyżej w Święta nadrobię braki żywieniowe :D


Ostatnim biegowym treningiem była dycha w środę ;) patrzcie, jak sobie pięknie szarżowałam, achhh, to był idealny dzień na bieganie! Pogoda odpowiednia, nastawienie też, brak kontuzji - no czego chcieć więcej? Noo dobra, niech będzie, jest jeszcze jednak taka rzecz... ;)
I przyznaję, że po tym 7kilometrze nie miałam już sił na szybszy bieg, ale chciałam mieć choć przez chwilę znów tempo poniżej 5:00min/km, więc robiłam co mogłam ii udało s…

"It's possible you can win ! " ;)

BIEGACZ TO TWARDA BESTIA !



I   KRAKOWSKI   BIEG   NIEPODLEGŁOŚCI - 09.11.2014r.








Noo to się chwalę - biegowy debiut już za mną :)  Jeszcze wieczorem przed startem się zastanawiałam, czy nie powinnam jednak zrezygnować i poczekać na bardziej korzystną okazję, w końcu jestem pokontuuzyjna, no i jednak czekał mnie samotny start :D  Rano ze mną działy się rzeczy dziwne, acz ciekawe. A to raz mówiłam, że startuję, by za chwilę zmienić zdanie i położyć się z powrotem do łóżka i na żadnym starcie się nie pojawić. Jednak mimo tego narzekania wiedziałam, że i tak pojadę, i tak stanę na starcie, i tak spróbuję pobiec - jak nie dam rady, będę szła, a co, nie wolno mi? I tak sobie jechałam autobusem i myślałam o tym, jak będzie się biegło, bo trasa nie należy jednak do łatwych. I wówczas podjęłam ostateczną decyzję i więcej już nad tą kwestią nie zamierzałam myśleć: nigdzie nie uciekam, a raczej nie uciekam do domu, lecz kieruję się w stronę mety - musi się udać, przecież tego chcę ;)
Oczywiście de…

"about this barrier that was unreachable"

BIEGACZ TO TWARDA BESTIA ! :)



Noo i pięknie! Kolejne treningi za mną. 




1.11 to był prawdziwy przełom w mojej pokontuzyjnej przygodzie - w końcu biegłam w tempie 5:00-5:15 min/km, także jest już coraz lepiej. Wraaaacam! Normalnie miałam łzy w oczach, jak biegłam i jeszcze ten uśmiech od ucha do ucha, achh ja LATAAAM ! :)
Niedzielny wieczór spędziłam też biegowo - tym razem na 5km trasie. Gdyby nie to, że podczas biegu spodnie ciągle mi spadały, mogłabym zaliczyć ten trening do udanych, no ale cóż, takie są skutki kupowania ciuchów przez internet - nie zawsze są trafione :) no i jeszcze ból piszczeli, straaaaszne to jest! Miałam ochotę położyć się na ziemi i czekać aż przejdzie, gdyby nie to że jest tak zimno to pewnie i bym leżała, a tak to musiałam zacisnąć zęby, porozciągać chwilę nogę i gdy już było ze mną odrobinę lepiej bieeegłam!

A dzisiaj przeszłam samą siebie - 15km na górskim terenie to jest nie lada wyzwanie, wierzcie mi, ale podołałam i dumna jestem z siebie jak nie wiem c…