"it's the character that defines the success"

20:11:00


 
Czas uzupełnić moje biegowe zmagania :D co prawda trochę się obijam, wiem o tym.. ale w domu nadal nie próżnuję, jakikolwiek trening musi być! ;P





Trening 21.11, jak widać nie jest źle, nic nie boli, powoli pracuję nad formą, tempo 5:35 - nie ma co narzekać, tylko ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! A będzie coraz lepiej :D


 




Trening 24.11. A tutaj to mi się bardzo podobało :D zwłaszcza, że miałam niezłą motywację. Jakiś chłopak patrząc na mnie z niedowierzaniem spytał: "Ty chcesz biec w tempie 5:30?!" . A ja mu na to, że owszem, że to żaden problem. No i tak sobie biegliśmy - on z tyłu gdzieś tam. ON Z TYŁU, NIE JA! Zresztą nawet jeśli by mnie coś bolało i tak bym biegła i tak bym się nie zatrzymała - nie mogłam, przecież zadeklarowałam jasno i wyraźnie, że tempo 5:30 to dla mnie nic takiego! (a mogłam się w język ugryźć :D ) Na szczęście biegło mi się bardzo dobrze - widać efekty moich treningów wzmacniających - aż chce się ćwiczyć jak widać efekty. Pomijając deszcz, który zamienił się później w śnieg!  




PIERWSZY ŚNIEG PODCZAS BIEGU - NAJLEPSZE

dla takich chwil warto wyjść z domu ! :) A ja oczywiście nie miałam czapki, kurtki ani rękawiczek - tak wiem, genialna jestem jeśli chodzi o wybieranie stroju ;D


 

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Haha, ej no ale co za tym mój zwątpić w Twoje zdolności. trzeba go było pogonić! :D W sumie to zostawiłaś go w tyle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam entuzjazm w kwestii śniegu! :) Ja nie cierpię zimy...

    OdpowiedzUsuń