"one chance in life.."

10:47:00



 BIEGACZ TO TWARDA BESTIA ! ;)







Wczoraj nie spotkałam na swojej drodze ani jednego biegacza - sezon zimowy chyba rozpoczęty..




Ojj, byłoo baardzo skromnie, niestety.. jeszcze ostatni km musiałam latać wokół mieszkania, bo źle wymierzyłam trasę, a chciałam zrobić te minimum 5km.. ;D



mam nadzieję, że przekonam się do zimna (wiem, będzie jeszcze gorzej) i w końcu zacznę znów regularnie biegać! W końcu trzeba korzystać z każdej szansy na biegowe wyjście. Poza tym jakoś odstresować się też trzeba :) coraz częściej zaczynam myśleć czy nie zacząć przygody z siłownią, a dokładniej z bieżnią. Trochę obawiam się, że biegając zimą skończę w łóżku na dłuższy czas.. ;/

A póki co - dziś kolejny bieg wieczorny przede mną! :)




Chwalę się: niebawem kolejne zawody, w których biorę udział ! - nooo przyznaję, spodobało mi się! :)

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Super, widać, że od razu lepszy humorek :)
    U mnie już niestety śnieg i chlapa, od 3 tygodni nie biegam bo niestety w taką pogodę skręcona kostka gwarantowana (szczególnie u mnie - mam dwie lewe nogi :D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała - zawsze po bieganiu jestem taka szczęśliwa! :D

      Ja za bardzo nie chcę odpuszczać zimą treningów, by nie stracić tego co dotychczas udało mi się wypracować. Ty też nie odpuszczaj, wolniejszy bieg ii da się ominąć ewentualną kontuzję! ;)

      Usuń
  2. Tylko nie na bieżnie. Zahartujesz się na dworze, tylko zacznij od mniejszych dystansów :) Moja koleżanka, która ma ogromne problemy z zatokami mysłala, ze wroci z zapaleniem gardła po biegu. O dziwo wrociła, nic ją nie bolało, a jeszcze byłą szczęśliwa.
    KIedy i jakie te zawody ? :D Kibicuje, you know! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo mi póki co też nic nie jest, żeby nie powiedzieć, że nawet wyzdrowiałam - przed bieganiem byłam lekko przeziębiona, a teraz nic! ;D rozumiem, że Ciebie zima nie przeraża i będziesz nadal biegać?

      III Nocny Bieg Mikołajów i Śnieżynek! Proszę o bardzo mocne trzymanie kciuków ;P
      A później czeka mnie bieg sylwestrowy (mój pierwszy niesamotny bieg ;P )- będzie się działo!

      Usuń
  3. Biegam, biegam. Co prawda doczepiło się do mnie zapalenie strzałkowo-skokowe ale biegam. Wyszłam z depresji biegacza i nawet nie mysle czy iśc czy nie, tylko to robię.

    Trzymam kciuki!:D Śnieżynko!

    OdpowiedzUsuń