"when I run I feel invincible. I feel free"

10:39:00

Od ostatniego biegowego treningu minęło już trochę czasu, a wszystko przez to, że zimno na dworze skutecznie mnie odstrasza, do czasu! Trzeba się wziąć za siebie. Nie próżnuję jednak, ciągłe ćwiczenia wzmacniające zaowocują spektakularnym efektem na kolejnym bieganiu, mam nadzieję. A kolejne bieganie już w poniedziałek (no chyba że jednak wygospodaruję trochę czasu dzisiaj - kuuuuszące bardzo!) ;)

Z dietą też już jest dobrze, chociaż nie wiem, czy przy aktywności fizycznej ok. 1000 kcal to dobry pomysł. Najwyżej w Święta nadrobię braki żywieniowe :D


Ostatnim biegowym treningiem była dycha w środę ;) patrzcie, jak sobie pięknie szarżowałam, achhh, to był idealny dzień na bieganie! Pogoda odpowiednia, nastawienie też, brak kontuzji - no czego chcieć więcej? Noo dobra, niech będzie, jest jeszcze jednak taka rzecz... ;)
I przyznaję, że po tym 7kilometrze nie miałam już sił na szybszy bieg, ale chciałam mieć choć przez chwilę znów tempo poniżej 5:00min/km, więc robiłam co mogłam ii udało się!




A teraz to chyba i tak moje bieganie polegać będzie na lataniu po sklepach w poszukiwaniu prezentów świątecznych. Tylko jeszcze nie mam pomysłu co komu kupić, strrraszne! ;/

You Might Also Like

2 komentarze

  1. Oj ja po takim 7 nie miałabym siły nawet na trucht. Moje gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo! :) teraz czekają na mnie 2km w takim tempie.. dawaaaj też!

      Usuń