"Because every day matters, every day!" 120% :)

21:46:00

Kilka biegowych treningów już za mną, niezarejestrowanych, bo z zegarkiem się chwilowo pożegnałam, ale już wróciliśmy do siebie i znów biegam: ja, mój zegarek, klucze ii muzyka - ot taka nasza niezawodna czwórka :) co prawda z bieganiem nie było tak ambitnie, jak zamierzałam, niestety, bo to albo śnieg pada, albo trzeba coś załatwić. No i Święta też były przecież. No i tym sposobem czas mi jakoś zdecydowanie za szybko uciekł..


Ostatni dzień 2014 roku spędziłam na bieganiu - cała dycha w Krakowskim Biegu Sylwestrowym! Ten bieg zapamiętam już do końca! A oto medal - kolejny do kolekcji. Przepiękny, prawda? :)


 



A dziś, mimo iż patrząc na poziom zanieczyszczenia powietrza powinnam zostać w domu, w sumie po spojrzeniu na termometr też powinnam podjąć taką decyzję, ostatecznie zdecydowałam, że biegnę, nie można odpuszczać, półmaraton gdzieś w niedalekiej przyszłości przecież czeka! Skromnie, bo niecałe 5km, ale nie wiem co się ze mną zaczyna dziać - ból podbrzusza jest nie do zniesienia ;/ liczę, że to chwilowa niedyspozycja!




A

You Might Also Like

6 komentarze

  1. piękny medal. żałuję, że nie biegłam :(

    ja dość często tak miewam, że podczas biegania potwornie zaczyna mnie boleć brzuch. najczęściej kiedy biegam bardzo szybko (za każdym razem po teście coopera) silny ból brzucha, do tego mdłości i uczucie jakbym miała zemdleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie właśnie podczas ostatnich 5 biegów dopadał taki okropny ból brzucha, poczekam jeszcze trochę i najwyżej zacznę wędrówki po lekarzach ;/

      A Ty nadal nie możesz biegać? Wracaj szybko do zdrowia, zawody czekają ! :(

      Usuń
  2. Gratuluję medalu :)
    Ja też miewam takie bóle podbrzusza podczas bieganie. Rozmawiałam o tym nawet z ginekologiem, robił usg i powiedział, że widocznie taka natura. Brzuch się mocno napina i może boleć. Oczywiście warto żebyś skonsultowała to z lekarzem, jeśli bóle będą się nasilać, ale nie bój się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* mam jednak nadzieję, że obejdzie się bez wizyty u lekarza.. a Ciebie tak za każdym razem boli, gdy biegasz? Współczuję! Ja mam wtedy ochotę się położyć i czekać aż przejdzie, wiosną/latem bym tak pewnie zrobiłam. Teraz dzielnie spaceruję, by do końca nie wyziębić organizmu..

      Usuń
    2. Zwykle jak biegam ok. 2 tygodnie przed okresem albo w czasie owulacji, ale to dopiero gdy przebiegnę kilka km, bo wtedy czuję napięcie brzucha :)
      Może po prostu masz teraz taki czas, mi to też pojawiło się dopiero jakiś czas temu, ale od pewnego czasu mam spokój. Stres/zimno/zmęczenie, wszystko może wpływać na ten stan :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń