Adventure that never ends :)

10:23:00


Ahhahahahah, od kilku lat cyklicznie nachodzą mnie chęci posiadania lustrzanki, to takie moje dziecięce prawie marzenie, zapominane na dłuższy czas, by później ze zdwojoną mocą dać o sobie znać. Tak, to jest właśnie ten moment, kiedy znów zapragnęłam ją mieć! I nic nie daje tłumaczenie sobie, że przecież nie mam za bardzo czasu na robienie zdjęć, a dla tych, które robię obecnie wystarcza mi aparat z telefonu, który jednak jest poręczniejszy - prawie zawsze mam go pod ręką. Także, jeśli myśleć logicznie, to racja, aparatu nie potrzebuję, nie teraz. Ale jak nie teraz to kiedy? Zawsze przecież znajdzie się jakikolwiek powód by go nie kupić. I tak sobie rozmawiam ze sobą, oglądam różne aparaty i na oglądaniu pewnie znowu zakończę. No, chyba że naprawdę znajdę taki, któremu oprzeć się nie dam rady, ale wątpię. W końcu chyba póki co bardziej nie lubię wydawać pieniędzy niż chcę mieć lustrzaneczkę :D



Wczorajszy brak biegania, odbił się na moim samopoczuciu. W sumie nie to było przyczyną gorszego nastroju
, ale na pewno nie pomogło w tym, bym poczuła się lepiej. Wręcz przeciwnie, czułam się, jakbym dostała patelnią w głowę. Nie raz, bo takiego uczucia już kilkukrotnie doznałam. Jakby po prostu ktoś stał nade mną i walił tą patelnią przez dobrych kilka godzin, co jakiś czas dodając do tego rzut piłką lekarską do celu, którym akurat musiał być mój brzuch. Jak szaleć to na całego przecież, ale wytrzymam, a co. Miałam taki mętlik w głowie, że nawet siedzenie i patrzenie się w ścianę było dla mnie zbyt męczące. Ale przecież wczoraj padało noo, to jak biegać? Jak deszcz mnie złapie w trakcie treningu, to spoko, nie ma problemu, o ile nie ma burzy, ale wyjść jak już pada? - z tym jednak mam duży problem ;/ 

Zbyt poddenerwowana, by dalej spać, zwlokłam się z łóżka koło 4, po jakichś 2 godzinach snu. No świetnie, na pewno będzie udany dzień, już ja to widzę ;/ 
I z takim nastawieniem po kilku godzinach postanowiłam pobiegać. 

Dzisiaj z założenia miał być bardzo lekki trening, taki w sam raz na uspokojenie się, przemyślenie wszystkiego i podjęcie decyzji. Nie wytrzymałam jednak długo, to narastające od kilku dni napięcie musiało znaleźć gdzieś ujście. Nie mogłam się powstrzymać. Brakowało mi tego uczucia sponiewierania, walki ze sobą, zrobienia sobie na złość - ha, niech sobie te nogi bolą. Niech coś boli, bym poczuła, że żyję. Zapomniała.

I tak na którymś z kolei podbiegu kiedy byłam tak wyczerpana fizycznie, psychicznie i pod każdym innym względem, o ile można być jeszcze pod jakimś wyczerpanym, dokonałam wyboru. Obawa przed objęciem złej drogi zawsze jest. Ale to moje życie i zamierzam się cieszyć tym, co mam, bez względu na to, co się wydarzy i co mówią inni. Bo bez względu na to, jaką decyzję podejmę, zawsze znajdzie się ktoś głoszący słynne "a nie mówiłem?". A umiejętność wmawiania sobie miliarda różnych dziwnych, często sprzecznych z rzeczywistością rzeczy, która jest u mnie na bardzo wysokim poziomie, prowadzi do tego, że wiem, co z obranej właśnie przeze mnie drogi wyniknie. Trudno.





I tak sobie wmawiam, że to moje samopoczucie było wynikiem braku treningu, bo teraz czuję się już prawie normalnie, chociaż świetnie zdaję sobie sprawę jaka jest prawda. Jaki był powód, to nieistotne, ważne, że bieganie pomogło, że już minęło. Minęło może na chwilę, a może już na dłuższy czas, może na zawsze, kto wie. Ja tego nie wiem na pewno, mam tylko nadzieję. A póki co najważniejsze jest, że się zregenerowałam psychicznie, uśmiecham się.. :)

You Might Also Like

5 komentarze

  1. brak ruchu dnia poprzedniego na mnie też źle wpływa :C :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jesteś potwierdzeniem stwierdzenia,że aktywność fizyczna wytwarza hormony szczęścia :<

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym nowy aparat, ale szkoda mi kasy.

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję samozaparcia, tak trzymaj! :P
    super blog, zapraszam do mnie :)
    gabaporada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Też marzę o lustrzance, ale jest tyle rzeczy w które powinnam zainwestować, że chyba jeszcze poczekam ;). Mam nadzieje, że Twoje szybko się spełni!

    OdpowiedzUsuń