Are You with me?

22:16:00





No i ostatecznie wybrałam się do Lasu, jak widać wyżej droga doooo Tego Fajnego Miejsca :) co prawda nie obyło się bez bólu brzucha, ale tym razem nie było tragicznie - miałam miliard dostępnych ławek wprost idealnych do leżenia. Miejscówkę też wybrałam sobie dobrą, bo koło cmentarza. A bolało mnie niemiłosiernie! I tak sobie z 10 minut leżałam, słońce świeciło mi prosto w twarz, przyjemniee, w końcu WIOSNA! Ciesząc się bardzo z tego, zwłaszcza że nie miałam nic ciekawszego do robienia, bo ile leżeć można.. postanowiłam porobić zdjęcia. I to była chyba najgorsza podjęta przeze mnie tego dnia decyzja, bo znów zaczęła się przygoda z bólem, który zaczynał powoli ustępować - i kolejne leżenie czekało :) noo ale tak to jest, jak się nie słucha rad starszych !





A wczoraj wybrałam się wieczorem na wspólny trening. Po raz pierwszy biegałam sam na sam z dziewczyną! Serio, jak już towarzystwo to męskie, względnie damsko - męskie :D a tu taka miła odmiana, fajnie nam się biegało razem. Przynajmniej tym razem nie myślałam o mijających kilometrach. A brzuch.. no nie bolał, bo wolniej biegłam - też jakiś sposób :)
tylko obie się za ciepło ubrałyśmy - tak, na coś narzekać trzeba!




Aaa i zapomniałam o najważniejszym - o Butkach! Że je kupiłam, to wiecie. Że już je dostałam to nie wiem, czy się chwaliłam, ale dostałam je już kilka dni temu. I wiedziałam, że tak będzie - szkoda mi ich założyć na trening.. póki co patrzymy na siebie nieśmiało. Może niedługo odważę się i zaproponuję im Wspólną Biegową Przygodę. Oby nie odmówiły. Ale jeszcze nie teraz, jeszcze na to za wcześnie.. :D



You Might Also Like

4 komentarze

  1. Naciesz się zakupem :). Też lubię patrzeć na moje cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dotarło do mnie, że nie warto oszczędzać butków ;P w końcu początek biegu terminu gwarancji nie jest wtedy, gdy zacznę w nich biegać.. także na następny trening biorę już nowee :D

      Usuń
  2. Walcz, walcz organizm potrzebuje wody

    OdpowiedzUsuń