Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

Something must be around the corner . . .

Wczorajszego treningu miało tak naprawdę nie być. Tak się zasiedziałam w książkach, że zapomniałam o obiedzie i zjadłam chwilę przed wyjściem. Serio biegacze nie mogą jeść ryżu? :( A ja lubię ryż.. Jak się domyślacie, bieganie okazało się najgorszą decyzją. Nie było źle, było tragicznie. Więc mój trening to w sumie co najwyżej kilka poprzerywanych odcinków biegu, nawet doczepiłam się do jakiegoś faceta, który ładnie trzymał tempo, tylko w połowie mnie zostawił i dalej już sama dyktowałam szybkość biegu - czyli jak na mnie przystało wolno/szybko, niejednostajnie.. :D
ale nie ma co narzekać i załamywać się niepowodzeniami, tylko trenować. Także to, co działo się wczoraj zachowam dla siebie, bo wstyd i głupio mi i nie wiem co jeszcze.

Wczoraj też patrzyłam na swoje treningi i przyznam się, że strasznie kiepska się stałam. Kiepska w bieganiu sensu stricto. W mówieniu o bieganiu jestem specjalistką, a w odwoływaniu treningów, to przechodzę już normy dozwolone! Za dużo mówienia, za mało ro…

But if you're serious, you'll go all out.

Nad ranem poszłam spać. Od rana siedzę przy biurku. A raczej składam się przy nim. Z wyprostowanej sylwetki nic nie zostało już nie zostało. Zgięta w pół, z nieznacznie uniesioną głową nad kodeksem pracy dzielnie się uczę. A za oknem tak pięknie, nic tylko spacerować..


Na trening poszłam jak na mnie wyjątkowo wcześnie - koło 19 :) po ok. 1,5km musiałam przystanąć. Brzuch chciał odpocząć. Zdziwiłam się strasznie, gdy niektórzy mijający mnie biegacze mi machali! Pierwszy raz mi się to zdarzyło, podczas biegu owszem, nawet sama macham. Ale żeby podczas spaceru? To chyba oznacza, że zaczynam wyglądać jak biegacz! No to jeszcze tylko naprawdę muszę zacząć biegać.. wszystko zmierza w dobrym kierunku!  ;P nawet moje nogi, bo w kierunku lekarza. Zapewne znów ussłyszę, że mam odpocząć, że jakieś przeciążenie, że mam nie jeść albo jeść więcej, że jestem uczulona na bieganie.. nie wiem co ta blondynka będzie w stanie wymyślić tym razem. Jeszcze nigdy nie trafiła z diagnozą, ale dam jej jeszcze …

Usain Bolt - Pekin

Bo Usain Bolt miał wczoraj urodziny i jeszcze wygrał, więc trzeba udostępnić.. i nie, nie płacą mi za to, żeby nie było :)




You don't see this hours of dedication that I put into the race!

Od razu uprzedzam że post będzie uzupełniony później :)
Wiecie jak to jest, gdy ciągle myśli uciekają do biegania? Że fajnie by było wyjść już, natychmiast!, tylko jeszcze trzeba wywiązać się z ciążących na nas obowiązków? Ja to znam... w ubiegłym roku często na pytanie, o której biegamy?, odpowiadałam, że za 10/20/50 stron (teraz powolutku do tego wracam) :D tak, swój czas przeliczałam na strony, których się jeszcze muszę nauczyć :D Później się trochę pozmieniało. Zniknęła radość, bo z w miarę dobrej biegaczki po miesiącu przerwy stałam się początkującą (nie wiem czemu tak szybko mnie wytrenowanie opuściło, ale na poważnie tak się stało i od tego momentu było coraz gorzej). Później zaczęły się wymagania, że biegać muszę, bo jak mogę nie biegać? Jak biegać nie będziesz, to znów nie przebiegniesz dychy. Masz zawody niedługo, to czemu nie trenujesz? Ja chcę się chwalić, że coś pobiegałam; ja chcę narzekać, że jednak nic dziś ze sobą dobrego nie zrobiłam. Tylko tyle. A to, że biegać mus…

Run ahead of time !

PZU Cracovia Półmaraton już blisko.. zaczynam się powoli stresować :(

"Głupie pół godziny i wszyscy będą szczęśliwi. Poczuł się jeszcze bardziej zmęczony na myśl o całym tym czasie, który przelatywał mu przez palce. Stanie w korkach, tysiące pustych godzin w sądzie, bezsensowne dziury w pracy, kiedy mógł najwyżej układać pasjansa, czekanie na coś, czekanie na kogoś, czekanie na czekanie. Czekanie jako wymówka, żeby absolutnie nic nie robić. Czekanie jako najbardziej męcząca profesja świata. Górnik przodowy jest bardziej wypoczęty ode mnie, użalał się w myślach, próbując ustawić na suszarce szklankę, na którą naprawdę nie było już miejsca. Dlaczego wcześniej nie zdjął suchych naczyń? Szlag by to trafił.  Czy dla każdego życie jest tak męczące?" Z.Miłoszewski - "Uwikłanie"
Właśnie! To tylko głupie pół godziny (bądź też i godzina) treningu i będę szczęśliwa. Tylko jak znów godzinę przed wyjściem zacznę myśleć, że niedługo biegam, to odechce mi się ubierania i wychodze…

you gotta change your mindset

Tym razem, chyba po raz pierwszy, pokazuję wyniki z endomondo! :D wydaje się, że mój zegarek nie przepada za wysokimi temperaturami i nawet po zgraniu treningu pokazuje dziwne rzeczy ;/ chociaż dziwniejsze jest to, że jak zgrałam trening z zegarka do endomondo to tu wszystko dobrze pokazuje.. nie rozumiem, nawet nie próbuje :D
Założeniem było przebiec w poniedziałek wieczorem 16 km (oficjalnie tyle miało być, moje plany były jednak trochę inne).. ale to jeszcze nie mój bezproblemowy dystans treningowy, zwłaszcza, że jak sobie pomyślałam, co ja jeszcze po bieganiu muszę zrobić, a raczej czego się nauczyć, to z pełną świadomością swoich czynów postanowiłam wrócić tramwajem do domu :) te 4 km może bym nawet przebiegła, oczywiście wolniej, tempo oscylowałoby pewnie w okolicach 7, ale muszę pogodzić naukę i bieganie. A raczej poświęcić bieganie nauce i wcale mi z tym źle nie jest, a nawet ośmieliłabym się stwierdzić, że dobrze mi z tym :D przed bieganiem uciekam w naukę, przed nauką w biega…

I close my eyes. And now we are too far to speak..

I gdzieś tak między 3 czy 4 km: "No to co, na pewno robimy tę dychę?" - pomyślałam tak naprawdę z nadzieją, że jednak sobie odpuszczę na dziś. Ostatnio to wygląda tak, jakby mi się nie chciało biec dalej, jakby w ogóle nie chciało mi się biegać. Nie, że nie mam sił, bo te się zawsze znajdą. Po prostu, jakbym najzwyczajniej w świecie nie miała ochoty na dalszy trening. Jakbym chciała go już zakończyć po tym 4 kilometrze. I stąd te ciągłe pytania czy minął kolejny kilometr, dlaczego to dopiero 200 metrów za mną a nie 700.. przecież ja nie mam sił, ja nie chcę. To może jednak 5 km a nie dycha?



A to nie może być tak, że wychodząc na trening zakładasz sobie, że przebiegniesz tyle i tyle, a jak nie dasz rady, czy zwyczajnie chęci się zgubią przez to wolne czy też szybkie tempo, to świat się skończy, staniesz się nieudacznikiem, a tak w ogóle to powinieneś się zastanowić czy aby na pewno nadajesz się do biegania, bo jak można biec 6 km w tempie 6 min/km? Przecież w takim …

" The smile says - it was worth! "