But if you're serious, you'll go all out.

13:16:00

Nad ranem poszłam spać. Od rana siedzę przy biurku. A raczej składam się przy nim. Z wyprostowanej sylwetki nic nie zostało już nie zostało. Zgięta w pół, z nieznacznie uniesioną głową nad kodeksem pracy dzielnie się uczę. A za oknem tak pięknie, nic tylko spacerować..



Na trening poszłam jak na mnie wyjątkowo wcześnie - koło 19 :) po ok. 1,5km musiałam przystanąć. Brzuch chciał odpocząć. Zdziwiłam się strasznie, gdy niektórzy mijający mnie biegacze mi machali! Pierwszy raz mi się to zdarzyło, podczas biegu owszem, nawet sama macham. Ale żeby podczas spaceru? To chyba oznacza, że zaczynam wyglądać jak biegacz! No to jeszcze tylko naprawdę muszę zacząć biegać.. wszystko zmierza w dobrym kierunku!  ;P nawet moje nogi, bo w kierunku lekarza. Zapewne znów ussłyszę, że mam odpocząć, że jakieś przeciążenie, że mam nie jeść albo jeść więcej, że jestem uczulona na bieganie.. nie wiem co ta blondynka będzie w stanie wymyślić tym razem. Jeszcze nigdy nie trafiła z diagnozą, ale dam jej jeszcze jedną szansę.. :D

A co do wczoraj, to po przerwie, która się znacznie przedłużyła - taki urok rozmów przez telefon!, zrobiłam sobie 5km trening, tylko tyle bo akurat tak sobie trasę wyliczyłam (coś mi się w tej głowie pomieszało) i tramwaj jechał w stronę domu - musiałam skorzystać! :) 
Strasznie niecierpliwa jestem! Nie mogę się już doczekać kiedy będę śmigała w lepszym tempie. Tyle pomysłów mam na siebie i na swoje bieganie, że czasem nie wyrabiam.. ale może coś w końcu zadziała i będę szybciej przebierać nogami ;P
I jak już wystartowałam, to.. żałowałam, że nie mam laserowego spojrzenia ;/ niektórzy ludzie nie są w stanie zrozumieć, że nie są najważniejsi na świecie. Idą Bulwarami i zajmują całą ścieżkę, nie tylko tę przeznaczoną dla pieszych, ale i rowerową. Czasem spacerowicze udają, że między nogami mają rower i poruszają się ścieżką rowerową. Innym razem rowerzyści zapominają, że poruszają się rowerem.. Do serca sobie wzięłam słowa znajomych - rowerzyści jak jeżdżą ścieżkami dla pieszych to oni mają uważać, Ty nie zwracaj na nich uwagi, biegnij. Kiedyś ustępowałam ładnie miejsca, krzywda mi się wielka nie działa. W końcu to tylko trening, a i tak za dobrze nie biegam, to mogę zejść na bok. Teraz biegnę sobie tuż przy białej linii dzielącej obie ścieżki i nie ustępuję miejsca rowerzystom, nawet wczoraj morderczy wzrok rowerzysty zaliczyłam i zniosłam to dzielnie! :D
Ostatnio też zaliczyłam atak psa, który miał taką ochotę na bieganie, że jego właściciel prawie się wywrócił, a za mną krzyknął coś w stylu jakim prawem tu biegnę ;/ ludzie są dziwnie zestresowani chyba, lepiej być biegaczem, biegacze są wyluuuuuzowani, o ile trenują :D


Natomiast dzisiaj ogólnorozwojówka! :) kodeks pracy z przerwami na Kinga :D

Aha. I skoro ostatnio tak dużo o lenistwie było, to teraz, ostatni pożegnalny raz też niech będzie. Dzisiaj się lenię jeśli chodzi o jedzenie! :D


You Might Also Like

3 komentarze

  1. Uwielbiam Stephana, a ta ksiażka jest boska! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia z kodeksem, domyślam się, że to nic ciekawego :D

    A co do ścieżek.. biegając jakoś specjalnie nie zauważyłam gapiostwa/chamstwa ludzi, ale gdy jeżdzę na rolkach.. ojejciu! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ataki psa przeżywam dość często, bo z psem biegam. Często zdarza się psa odstraszyć pozą i mową ciała, ale bywało, że byłam bliska dania kopa (kocham zwierzęta, ale do czasu, gdy mnie coś atakuje).

    OdpowiedzUsuń