Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2015

MERRY CHRISTMAS EVERYONE! :))

Moi Drodzy,

Po Wigilii zapewne nadal nie macie za dużo sił by zasiadac po raz kolejny do stołu i może niektórzy z Was przeglądają sobie Internet :D


Ja, korzystając z wolnej chwili (przerwa w jedzeniu, bieganiu, czytaniu, podróżowaniu) z okazji Świąt Bożego Narodzenia chciałabym życzyć Wam wszystkiego najlepszego.
Żeby spełniły się Wasze marzenia - te o sniegu za oknem, o rozpoczęciu sportowej przygody, o spokoju, o podróżach, o miłości. I wszystkie inne, które przychodzą Wam do głowy.
Ci, którym zdrowie nie dopisuje oby jak najszybciej wrócili na biegowe ścieżki, a ci, którzy cieszą się dobrym zdrowiem niech trwają w nim nadal :)
A przede wszystkim życzę Wam by w Waszymi sercami zawładnęła Miłość lub chociaż dobre nastawienie do drugiego człowieka.

Niech biegowa siła Was nie opuszcza, a dobry humor dopisuje jak najdłużej!

Wesołych Świąt :))

Homo homini lupus est.. Really?

Nim zacznę po raz kolejny opisywać swoje biegowe zmagania, czas na post o zupełnie innej tematyce. O sporcie ani słowa! 
Do tej pory miałam względny spokój z nieprzychylnymi komentarzami czy wiadomościami. Wszelkie narzekania innych na hejterów kwitowałam z uśmiechem, nie wiedząc tak naprawdę jak się człowiek w takiej sytuacji czuje.
Pierwszy raz, gdy dostałam niezbyt dobrą wiadomość, przejęłam się trochę. Ale że człowiek może tak pisać do drugiego nie znając go w ogóle? Widząc jedynie jego zdjęcia czy posty? Zdjęcia można przerabiać, pisać w postach można wszystko. Czyli tak naprawdę się nie znamy.. a tu takie słowa. Zastanawiam się czy niejaki Burak byłby w stanie podejść do kobiety i powiedzieć jej coś w tym stylu?
Kolejne piękne wiadomości już mnie nie zaskoczyły. Dziwne, ale strasznie szybko poradziłam sobie z tego typu zachowaniem. Teraz już zamiast się irytować, czy po prostu olewać - śmieję się z tego. Niech jakiś skutek, zapewne odmienny od zamierzonego, mają te wiadomości o…

"Chce o Ciebie walczyc, choc chyba nie potrafie.." - 11 listopada 1918 r.

Nareszcie! Udało mi się przysiąść i napisać kilka słów na temat ostatnich zawodów, w których miałam przyjemność wziąć udział :)



"Przed nami otwarte niebo a noc za nami kroczy"




11 listopada 2015 roku już przed godziną 17 pod Pomnikiem Grunwaldzkim na Placu Matejki w Krakowie zaczęli się zbierać Biegacze - Patrioci. W jednym miejscu rozdawano opaski i agrafki, później dostaliśmy maski antysmogowe, a na końcu śpiewnik. Przez chwilę padał deszcz, zrobiło się zimno, ale to nic, zaraz pobiegniemy i będzie lepiej.




Co prawda, mowa była, że start będzie o 18, ale w końcu lepiej przyjść wcześniej, niż później :) Do fejsbukowego wydarzenia dołączyło 271 osób, ilu z nich wzięło udział i ilu dodatkowo się przyłączyło nie mam pojęcia, ale było nas trochę.
Większość z uczestników, zgodnie z zaleceniami Organizatora, przyszła w czerwonych bądź białych koszulkach - miała wyjść ładna biało-czerwona flaga. Niektórzy przybyli dodatkowo z flagą :)

"Orężny wstanie hufiec nasz, Duch będzie na…

And I thought, it's so easy to give up. But maybe sometimes you try?

Pisałam ostatnio coś o bieganiu :D i zawsze jak już zdążę się pochwalić, że biegam, jest pięknie i będzie tak już cały czas. Dzieje się coś. Niby wpływu na bieganie mieć nie powinno, ale jednak.. Ten tydzień był strasznie ciężki - zwłaszcza nauka pochłaniająca tyle czasu - dobrze że strasznie to lubię, bo tak już będzie zawsze. Od Nowego Roku trudniej o wiele, zdaję sobie z tego sprawę. Zaczynam się bać tego, co będzie. Mówią, że strach ma wielkie oczy.. i inne takie głupoty. Mówią wiele. Ale nawet nie próbują zrozumieć. Przecież Człowiek Dobra Rada to najlepsza recepta na stres. A powtarzanie górnolotnych frazesów już w ogóle powinno skutkować uśmiechem na twarzy zestresowanego człowieka. Przecież pytanie "czego Ty się w ogóle boisz?" prowadzi do przyjęcia, że nie ma czego się bać. Ehe, jasne. 
Mi pomaga sport (a boję się, że niedługo czasu w ogóle nie będę miała - wspominałam, że jestem panikarą?). Innym jedzenie. Komuś rozmowa. A z kolei ktoś woli sobie siedzieć i patrze…