"Chce o Ciebie walczyc, choc chyba nie potrafie.." - 11 listopada 1918 r.

09:54:00

Nareszcie! Udało mi się przysiąść i napisać kilka słów na temat ostatnich zawodów, w których miałam przyjemność wziąć udział :)








11 listopada 2015 roku już przed godziną 17 pod Pomnikiem Grunwaldzkim na Placu Matejki w Krakowie zaczęli się zbierać Biegacze - Patrioci. W jednym miejscu rozdawano opaski i agrafki, później dostaliśmy maski antysmogowe, a na końcu śpiewnik. Przez chwilę padał deszcz, zrobiło się zimno, ale to nic, zaraz pobiegniemy i będzie lepiej.




Co prawda, mowa była, że start będzie o 18, ale w końcu lepiej przyjść wcześniej, niż później :)
Do fejsbukowego wydarzenia dołączyło 271 osób, ilu z nich wzięło udział i ilu dodatkowo się przyłączyło nie mam pojęcia, ale było nas trochę.

Większość z uczestników, zgodnie z zaleceniami Organizatora, przyszła w czerwonych bądź białych koszulkach - miała wyjść ładna biało-czerwona flaga. Niektórzy przybyli dodatkowo z flagą :)


"Orężny wstanie hufiec nasz,



Równo o godzinie 18 rozpoczęło się biegowe wydarzenie. Pod pomnikiem zapalono znicze, odśpiewaliśmy Rotę, odwróciliśmy się i zaczęliśmy biec w kierunku Rynku.
Początkowo więcej szliśmy niż biegliśmy, ale i tak było fajnie! Przechodziliśmy też przez Bramę Floriańską bodajże i wówczas mój zegarek stwierdził, że będzie sobie autopausy włączać, mimo że w ustawieniach miałam zablokowaną taką możliwość..




Wbieganie na Rynek było genialne. Ludzie siedzący w ogródkach zaczynali wstawać i klaskać nam. Jeden Pan nawet, trzymając kufel piwa w ręku, powiedział, że wypije za nas :)
Podbiegliśmy pod scenę Lekcji Śpiewania, gdzie ze sceny nas bardzo ładnie przywitano :) mieliśmy zaśpiewać jakieś pieśni wraz z nimi. Pierwszej nie pamiętam. Drugą była moja ulubiona - ta powyżej zalinkowana :)


Z Rynku uciekliśmy Bracką i zmierzaliśmy już w kierunku Wawelu i Bulwarów. Przed nami jechała Policja, dzięki czemu mogliśmy się czuć na trasie w miarę bezpiecznie - wiadomo co ludzie lubią robić w Święto Niepodległości..
Tempo narzucone przez radiowóz początkowo było strasznie wolne, później się trochę rozkręcili i można było sobie troszkę szybciej pobiec. Ale nie na długo :)
Między Biegaczami jechał także Pan na rowerze. Do rowera był przymocowany wózek z radiem, dzięki czemu mieliśmy przyjemność słuchać także  pieśni patriotycznych w trakcie biegu, a jeśli słowa niektórych znaliśmy, to można było i pośpiewać - w końcu tempo nie było typowe na dychę.
Przyznaję się, że dawno nie miałam okazji posłuchać patriotycznych pieśni. Taa, niby mogłam sobie sama włączyć na yt, ale chyba wiecie jak to jest! Także słuchałam tego ostatni raz na akademii szkolnej w liceum. Dawno.
Na Bulwary wjechała policja :D trochę śmiesznie to było bo co jakiś czas musieliśmy się zatrzymywać - biegłam w środku to nie wiem z jakich powodów ;) ale może dlatego, że trzeba było przestawiać barierki na Bulwarach? W końcu fragment Bulwarów jest zamknięty z powodu remontu?


Pomimo to nie ma zwątpienia, 
Dodawał sił wędrówki kres...



Gdzieś w połowie okrążenia Błoń zatrzymaliśmy się. Początkowo nie wiedziałam czemu kazano nam się zatrzymać. Czyżby koniec biegu? Przecież zegarek nie pokazuje jeszcze tych 7 czy 8 km.. jak się okazało nadszedł czas odśpiewania pieśni "My Pierwsza Brygada".
Po chwili zaczęliśmy biec na nowo. Okrążenie Błoń czas dokończyć - im szybciej, tym lepiej, w końcu ich nie lubię!
W pewnym momencie większość biegaczy zaczęła przyspieszać. Zdziwione z Justyną nie wiedziałyśmy o co chodzi. Przyjęłyśmy, że bieg się kończy, ale pewne nie byłyśmy. Mimo to przyspieszyłyśmy. I słusznie. Bo za chwilę bieg się skończył :D





Po okrążeniu Błoń, gdy już wszyscy dotarli do "mety" odśpiewaliśmy Hymn Polski.




Bieg zakończył się poczęstunkiem - ciepłą herbatą i domowym ciastem. Następnie losowaliśmy medale :) mi się na szczęście udało go otrzymać - jest ładna pamiątka z biegu !




You Might Also Like

0 komentarze