Homo homini lupus est.. Really?

12:56:00

Nim zacznę po raz kolejny opisywać swoje biegowe zmagania, czas na post o zupełnie innej tematyce. O sporcie ani słowa! 

Do tej pory miałam względny spokój z nieprzychylnymi komentarzami czy wiadomościami. Wszelkie narzekania innych na hejterów kwitowałam z uśmiechem, nie wiedząc tak naprawdę jak się człowiek w takiej sytuacji czuje.

Pierwszy raz, gdy dostałam niezbyt dobrą wiadomość, przejęłam się trochę. Ale że człowiek może tak pisać do drugiego nie znając go w ogóle? Widząc jedynie jego zdjęcia czy posty? Zdjęcia można przerabiać, pisać w postach można wszystko. Czyli tak naprawdę się nie znamy.. a tu takie słowa. Zastanawiam się czy niejaki Burak byłby w stanie podejść do kobiety i powiedzieć jej coś w tym stylu?

Kolejne piękne wiadomości już mnie nie zaskoczyły. Dziwne, ale strasznie szybko poradziłam sobie z tego typu zachowaniem. Teraz już zamiast się irytować, czy po prostu olewać - śmieję się z tego. Niech jakiś skutek, zapewne odmienny od zamierzonego, mają te wiadomości o niewłaściwej treści.

Niemniej jednak wolałabym takich wiadomości nie dostawać. Tak, tu jest prośba do Was. O ile tylko najdzie kogoś z Was ochota na napisanie czegoś typu "hejtowego", to bardzo proszę, zamknijcie okno lub przeglądarkę na której macie otwartego mojego bloga i nie piszcie nic, obejdę się, dam sobie radę.  Powaga! 
Jeśli ktoś ma problem z własnym życiem i w sieci znajduje pocieszenie w postaci wysyłania niemoralnych propozycji, to strasznie współczuję. I jedyne co mogę w odpowiedzi zaoferować jest wizyta u psychologa. Ja nim z wykształcenia ani z pasji nie jestem i nie będę. Skończyłam zupełnie inny kierunek studiów, więc nie u mnie szuka się rozwiązania, przynajmniej nie w taki sposób.

I nie mówcie mi, że to środowisko, wychowanie, religia. Nie. Szacunek dla drugiego człowieka. Tego niektórym po prostu brak. A wszelkie usprawiedliwienia są po prostu śmieszne. Nie żyjemy w szałasie czy jakimś odosobnieniu, spotykamy różnych ludzi. Jeśli wybieramy sobie na znajomych akurat tego pokroju ludzi, to jest to nasz świadomy, dobrowolny zazwyczaj wybór. I nie zrzucajmy winy za swoje zachowanie na innych bądź nie podkreślajmy, że inni też tak robią. Bo to przykre, żałosne. Nic więcej

Po drugiej stronie ekranu komputera czy telefonu zawsze jest drugi człowiek, który ma uczucia i zasługuje na szacunek. Nie zapominajmy o tym wpadając w sidła anonimowości lub chociażby odległości. 


Być człowiekiem, nie wilkiem.


Teraz czas na atmosferę świąteczną! Wszelkie niemiłe posty zostawię na Nowy Rok albo całkowicie je odpuszczę. Chociaż mam nadzieję, że nie będę miała powodów do ich pisania :D

You Might Also Like

4 komentarze

  1. ja na szczęście jeszcze nie miałam takiej sytuacji. mam nadzieję, że Twój apel okaże się skuteczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również Cię popieram a hejtera najlepiej olać śmiechem i całkowicie zignorować. Zauważyłam, że jakiekolwiek rozmowy z hejterami nie mają sensu bo tylko się ich "dokarmia" i mają pożywkę z naszych odpowiedzi a o to im chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektórzy się nudzą, niektórzy są zazdrośni, a niektórzy tak jak piszesz, po prostu nie mają do innych szacunku. Dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę i nie bierzesz wszystkiego do siebie, bo po prostu nie warto. Mam nadzieję, że ten apel dotrze do większości :)

    OdpowiedzUsuń