Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2015

Adventure that never ends :)

Ahhahahahah, od kilku lat cyklicznie nachodzą mnie chęci posiadania lustrzanki, to takie moje dziecięce prawie marzenie, zapominane na dłuższy czas, by później ze zdwojoną mocą dać o sobie znać. Tak, to jest właśnie ten moment, kiedy znów zapragnęłam ją mieć! I nic nie daje tłumaczenie sobie, że przecież nie mam za bardzo czasu na robienie zdjęć, a dla tych, które robię obecnie wystarcza mi aparat z telefonu, który jednak jest poręczniejszy - prawie zawsze mam go pod ręką. Także, jeśli myśleć logicznie, to racja, aparatu nie potrzebuję, nie teraz. Ale jak nie teraz to kiedy? Zawsze przecież znajdzie się jakikolwiek powód by go nie kupić. I tak sobie rozmawiam ze sobą, oglądam różne aparaty i na oglądaniu pewnie znowu zakończę. No, chyba że naprawdę znajdę taki, któremu oprzeć się nie dam rady, ale wątpię. W końcu chyba póki co bardziej nie lubię wydawać pieniędzy niż chcę mieć lustrzaneczkę :D



Wczorajszy brak biegania, odbił się na moim samopoczuciu. W sumie nie to było przyczyną gors…

Are You with me?

No i ostatecznie wybrałam się do Lasu, jak widać wyżej droga doooo Tego Fajnego Miejsca :) co prawda nie obyło się bez bólu brzucha, ale tym razem nie było tragicznie - miałam miliard dostępnych ławek wprost idealnych do leżenia. Miejscówkę też wybrałam sobie dobrą, bo koło cmentarza. A bolało mnie niemiłosiernie! I tak sobie z 10 minut leżałam, słońce świeciło mi prosto w twarz, przyjemniee, w końcu WIOSNA! Ciesząc się bardzo z tego, zwłaszcza że nie miałam nic ciekawszego do robienia, bo ile leżeć można.. postanowiłam porobić zdjęcia. I to była chyba najgorsza podjęta przeze mnie tego dnia decyzja, bo znów zaczęła się przygoda z bólem, który zaczynał powoli ustępować - i kolejne leżenie czekało :) noo ale tak to jest, jak się nie słucha rad starszych !





A wczoraj wybrałam się wieczorem na wspólny trening. Po raz pierwszy biegałam sam na sam z dziewczyną! Serio, jak już towarzystwo to męskie, względnie damsko - męskie :D a tu taka miła odmiana, fajnie nam się biegało razem. Przynajmn…

"you only live once ! "

Dooo dzieeeeeła! :)

Noo to teraz kolej na mnie, bo mam Wam duuuużo do opowiedzenia, ale będzie w wielkim skrócie - praca magisterska się sama nie napisze. A i trening sam się nie zrobi. Także może kiedyś do tego wrócę, ale wątpię, później będą nowe sprawy do opisania :)

Bieg Pamięci już daaaawno za mną. Bieg Nocny za mną. Bieg o Puchar Radia RMF FM również za mną (niestety, dla mnie obiecanych w regulaminie upominków zabrakło, chyba dla każdego z tego biegu zabrakło gadżetów, niestety).

Jeśli chodzi o Bieg Pamięci, to brak treningów wpłynął na mój start. Nie jest tak, że nie miałam sił biec czy coś w tym stylu, to tylko 5km, psychicznie nie byłam gotowa do biegu. Dziwne rzeczy się dzieją czasem ze mną i wtedy właśnie była ta dziwna rzecz :) ale start zaliczam do udanych, jak każdy dotychczas w sumie. Jeśli o mnie chodzi to nie biegam dla życiówek, chociaż miło jeśli takowe są - bo oznacza to, że ładnie i mocno trenuję. Natomiast jeśli ich nie ma, to nie ubolewam nad tym, bieganie to …

PUMA IGNITE

Jako, że nadal poszukuję butków (kilka typów już jest, sytuacja staje się coraz bardziej klarowna, w kooooońcu!), za chwilę opowiem Wam o dwóch rzeczach, na które przy okazji natrafiłam :)
Ale najpierw z wielka przykrością muszę stwierdzić, że na kwietniowe krakowskie zawody w nowych butkach nie mam co liczyć - albo nic się nie podoba, albo podoba się wszystkoo :( denerwuje mnie już powoli to wybieranie! :D

A tak w ogóle ostatnio i mnie coraz częściej dopadają myśli o stworzeniu fejsbukowej strony mojego bloga, dzisiaj mało brakowało a bym ja stworzyła.. także spodziewajcie się na dniach informacji, że się blogowo rozwinęłam :D
A teraz wracam do moich poszukiwań..
Przez pewien czas myślałam nawet o firmie NewBalance, bo wszyscy w nich biegają i polecają i w ogóle fajne są przecież. Przypadła mi do gustu głównie kolorystyka, wiem, że to dla biegaczy jest akurat najmniej ważna kwestia, no ale jednak fajnie mieć ładne butki - jestem kobietą noo :D ostatecznie się poddaję i tutaj nie s…

Will you? Let's go !

Noo, w końcu i mnie czeka dziś piękny wiosenny biegowy trening! Nie mogę się doczekać, okropnie chce mi się już biegać, ale najpierw obowiązki.. poza tym ciekawi mnie bardzo, czy tym razem moje bóle brzucha się pojawią - mam nową diagnozę i stosuję się do zaleceń, więc może tym razem będzie bezboleśnie? :) Trzymajcie kciuki!Opowiem Wam w nocy przebieg treningu :)


Opowiadam w wieeeelkim skrócie o krrrrótkim treningu. Krótkim, bo tylko 5km, no ale nie planowałam biec dłużej. Dychy zacznę w poniedziałek dopiero, strasznie za nimi tęsknię, w sumie nie tylko za nimi! Ale dzielnie czekam na piątekk :)

Mimo krótkiego dystansu trening zaliczam do udanych. Nowy sposób na brzuch okazał się być dla mnie wybawieniem. Zobaczymy jak będzie po kolejnych treningach, ale czuję, że będzie dobrze! Poza tym wiosna jest, więc musi być dobrze.

Noo, a za niedługo lecę po pakiet! :) trochę mi się nie chce, ale odbierać chwilę przed zawodami nie chce mi się jeszcze bardziej, więc niedługo pędzę do Biura Zaw…