When you counter your own weaknesses..

11:45:00





Ukochane słowo mentorów, znienawidzone przez leniuchów. Motywacja. Na co ona komu? Czy faktycznie tak potrzebna by osiągnąć cel?
Chciałam napisać o motywacji, a dokładniej spróbować zmotywować Cię do działania. Ale skoro tu już jesteś, to chyba mogę założyć, że to nie jest czysty przypadek. W końcu jesteś tu po to, by zmienić własne życie, prawda?


I myślisz, że się nie nadajesz? W końcu nigdy nie biegałeś a jedyną przebieżką jaką zafundowałeś swojemu organizmowi jest gonienie za autobusem czy usiłowanie dotarcia do sklepu chwilę przed zamknięciem?
Co z tego. To, że nigdy czegoś nie robiłeś nie prowadzi w konsekwencji do wniosku, że już zacząć nie możesz. Wręcz przeciwnie.


Ze swojej strony mogę Ci powiedzieć, że jeśli będziesz chciał, to faktycznie zmienisz się, zaczniesz uprawiać jakąś dyscyplinę sportu. 

Pamiętaj jednak, że to zaangażowanie jest tutaj kluczowym słowem. Podejmij decyzję raz a dobrze i już nie wracaj do tego tematu. Już zadecydowałeś i tego się trzymaj, zawsze. I na początku może być ciężko. W sumie to będzie ciężko. Ale tak.. fajnie ciężko.


Przygotuj się do tego - taka jest kolej rzeczy. Będą chwile zwątpienia, załamania. Chęć porzucenia wszystkiego jest częstym towarzyszem. Ale poczekaj do momentu kiedy bieganie zacznie sprawiać Ci przyjemność. Kiedy myśl o nim będzie powodem do uśmiechu. Odliczać będziesz godziny do treningu i z radością na nie wychodzić. A starty w zawodach będą zwieńczeniem ciężkiej pracy.




I mimo że ciężka przeprawa przed Nami, to zapewniam Cię, że będzie to świetna przygoda. Wiedz, że wtedy też będą kryzysy, nie myśl sobie, że jak systematycznie pobiegasz to nagle zacznie Ci się chcieć. Nie. Jesteśmy tylko ludźmi, potrzebującymi odpoczynku, spokoju i może nawet czasem nic-nie-robienia.

Jeszcze jedno. Nie mów że nie masz czasu. Jak to wszędzie pięknie mówią – każdy ma go tyle samo – 24 godziny w ciągu dnia tylko dla mnie i ode mnie zależy, jak je wykorzystam.

Tak, teraz sobie myślisz, że się wymądrzam. W końcu tak łatwo jest pisać, że znalezienie godziny na trening to nic trudnego, trzeba tylko dobrze zorganizować swój dzień.  
Może i charakter mojej wypowiedzi po części takowy jest. Ale nie taki był mój zamiar. W moim życiu nie jest tak, że nic nie robię, że wszystko zawsze mi się chce, piszę posty na bloga, a tak to poza tym cały dzień czekam tylko na moment kiedy ubiorę biegowe buty i polecę prosto przed siebie zapominając tym samym o całym świecie. Niestety często mam tak, że cały dzień czekam na łóżko, na dalszy plan odstawiając jakąkolwiek aktywność fizyczną. 



Musimy ustalić, co jest dla nas priorytetem. Jeśli nie jest nim bieganie, to trudno, niech pozostanie ono dla niektórych rozrywką, przyjemną odskocznią, z której korzysta się, gdy ma się wolną chwilę, ale dla której nie ma wyrzeczeń. Ja to rozumiem, naprawdę. Nie każdy musi być zapalonym fanem sportu. Niemniej jednak, czasem warto spróbować innego życia, zwłaszcza że ono tak korzystnie wpływa na stan tak fizyczny, jak i psychiczny człowieka. Nie wierzysz? Myślisz że endorfiny o których tak często się pisze to jedynie wymysł? Skoro tak, to moje zapewnienia w tej kwestii (jako kolejnej osoby) nic nie zmienią. Spróbuj wyjść na trening przez miesiąc i zobacz czy nic się w Twoim życiu nie zmieniło na lepsze. Zwłaszcza, że za oknem takie piękne słońce będzie się coraz częściej pojawiać. Wiosna nadchodzi, moi Drodzy. Wybiegnijmy jej na spotkanie, może dzięki temu przybędzie szybciej :) 




 

Noo, skoro już zmotywowani jesteśmy to lecimy na trening!
A przynajmniej ja lecę :) 




Zapraszam do biegowej przygody! Razem zbudujemy świetną kondycję, pokonamy własne słabości. Chcesz? To śmiało dołącz , nie wstydź się:)



W następnych postach opowiem troszkę o zawodach i o tym co u mnie biegowo słychać ;P

Szukam trailowych butków. Polecacie coś fajnego? :))



You Might Also Like

0 komentarze