Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2016

Before her escape.. please, don't wake me up!

Dziś będzie trochę prywaty, trochę smutku, a przede wszystkim nadziei..

Mam problemy. Od jakiegoś czasu coś zaczęło się we mnie psuć. Początkowo bagatelizowałam całą sprawę - bo też ja jedna jestem na świecie? I opowiadałam dookoła, że albo coś ze mną jest nie tak, albo z zegarkiem. Po cichu liczyłam, że jednak druga opcja okaże się być prawdziwa. Celem zweryfikowania prawdziwości problemu z zegarkiem umówiłam się z Night Runnersami, że podrzucę komuś na poniedziałkowy trening zegarek, by się wreszcie dowiedzieć co szwankuje. Niestety, dla mnie rzecz jasna. okazało się, że sprzęt mam niczego sobie- działa tak jak powinien. I to ze mną po prostu coś jest nie tak.

To chyba od tego momentu zaczęłam się załamywać powoli. Kurczę, muszę zacząć działać w takim razie, bo zaczyna się robić zbyt poważnie, a co gorsza - niebezpiecznie. Przez to, że w październiku/listopadzie raczej sobie odpoczywałam od biegania i trenowałam co najwyżej w domu - całego problemu nie odczuwałam. Było pięknie! A l…

"The on­ly way to get rid of a tem­pta­tion is to yield to it." - SNIEZNICA 27.11.2016

Śnieżnicę przebiec chciałam bardzo! Już w październiku pojawił się w głowie pomysł, by zapisać się na ten bieg, ale przez natłok obowiązków zupełnie o tym zapomniałam. I całe szczęście! Tak miało być, miałam siedzieć w bezpiecznym, ciepłym domu z książką w ręku i kubkiem gorącej herbaty obok.
Jednak ni stąd ni zowąd pojawiło się pytanie: eee nie biegniesz przypadkiem Śnieżnicy? Jaka Śnieżnica, sobie myślę, co to ma być.. poszukałam i znalazłam! I przypomniałam sobie, że chciałam wystartować. Echh, cóż miałam zrobić? Z jednej strony nie biegam, z drugiej - zapowiadają się fajne zawody, więc jak nie dam rady to sobie najwyżej trochę pomaszeruję. Nie będzie chyba źle, co? I tak się tego trzymałam - i powtarzałam jak mantrę, że będzie dobrze! Cały mój spokój skończył się, gdy pochwaliłam się tym pomysłem w pracy, gdyż podsumowano go krótko - "Uważaj bo będzie bolało. Masz kijki? To w poniedziałek nie przychodzisz do pracy, tak?". Ups, w co ja się pakuję..


Ale co tam. Człowiek z…